Zaćma towarzyszy ludzkości od tysięcy lat. Przez wieki była wyrokiem na wzrok, bo nie istniały żadne skuteczne metody jej leczenia. Dziś operacja trwa 20 minut, przebiega pod znieczuleniem miejscowym i pozwala wyjść do domu tego samego dnia. To, co dziś jest rutyną, wymagało stuleci prób, błędów i naukowych przełomów. Poniżej znajdziesz historię tej drogi.
Jak dawniej leczono zaćmę?
Pierwsze wzmianki o zaćmie i próbach jej leczenia sięgają starożytności. Najwcześniejsze opisy choroby odnaleźć można w tekstach medycznych z Indii, Egiptu i Mezopotamii, datowanych na ponad 2000 lat p.n.e.
Couching – pierwszy zabieg w historii zaćmy
Najstarszą metodą leczenia zaćmy był couching (z fr. abaisser la cataracte, czyli zepchnąć zaćmę). Polegał on na wbijaniu ostrego narzędzia, najczęściej igły lub cienkiego patyka, przez powiekę lub twardówkę i zepchnięciu zmętniałej soczewki do wnętrza gałki ocznej, poza oś optyczną. Soczewka nie była usuwana, lecz przemieszczana.
Zabieg był bolesny, obarczony ogromnym ryzykiem zakażenia i powikłań, a efekt nietrwały. Zepchnięta soczewka często powracała na pierwotne miejsce lub wywoływała zapalenie wewnątrz oka prowadzące do całkowitej utraty wzroku. Mimo to couching praktykowano przez całe wieki na wszystkich kontynentach, od Indii, przez Bliski Wschód, po Europę. Wykonywali go wędrowni cyrulicy i okuliści, często bez jakiegokolwiek wykształcenia medycznego.
Starożytne Indie i Sushruta
Za jednego z pierwszych opisanych chirurgów oczu uważa się indyjskiego uczonego Sushrutę, który żył prawdopodobnie między VII a III wiekiem p.n.e. W swoim dziele Sushruta Samhita opisał technikę couching z zaskakującą precyzją na owe czasy, uwzględniając narzędzia, przygotowanie pacjenta i opiekę po zabiegu. Sushruta zalecał m.in. nawilżanie oka przed zabiegiem i używanie mleka matki jako płynu oczyszczającego.
Teksty te są dziś uznawane za jeden z pierwszych dokumentów historii chirurgii oka i dowód na to, że problem zaćmy był rozpoznawany i leczony już w czasach, gdy medycyna dopiero zaczynała się kształtować jako nauka.
Jak kiedyś operowano zaćmę?
Przez ponad dwa tysiące lat couching pozostawał jedyną dostępną metodą leczenia zaćmy. Pierwszym krokiem ku nowoczesnej chirurgii było odejście od przemieszczania soczewki na rzecz jej fizycznego usunięcia z oka.
Ekstrakcja pozatorebkowa – XVIII wiek
W 1748 roku francuski chirurg Jacques Daviel wykonał pierwszy w historii udokumentowany zabieg ekstrakcji zaćmy metodą pozatorebkową. Polegał on na nacięciu rogówki i usunięciu zmętniałej soczewki przez to nacięcie, z pozostawieniem tylnej torebki soczewki w oku. Daviel opisał ponad 200 przypadków, osiągając jak na ówczesne czasy zaskakująco dobre wyniki.
Zabieg wymagał dużego nacięcia, co niosło ryzyko infekcji i długiego okresu gojenia. Pacjent przez tygodnie leżał nieruchomo, z głową unieruchomioną woreczkami z piaskiem, by soczewka nie przemieściła się przed zrośnięciem rany. Mimo to metoda Daviela stała się standardem na kolejne dwa wieki i zastąpiła couching jako podstawową formę leczenia zaćmy w Europie.
Ekstrakcja wewnątrztorebkowa – XIX i XX wiek
W XIX i na początku XX wieku popularność zyskała ekstrakcja wewnątrztorebkowa. W odróżnieniu od metody Daviela, polegała na usunięciu soczewki wraz z jej torebką, jako jednej całości. Wymagała jeszcze większego nacięcia rogówki, sięgającego niemal jej połowy, a po zabiegu oko musiało goić się przez wiele tygodni.
Aby ułatwić wyrwanie soczewki, chirurdzy stosowali specjalne kleszczyki, a później wymyślono krioprob, czyli zamrożoną sondę, do której soczewka przyklejała się i mogła być delikatnie wyciągnięta. Krioekstrakcja była powszechnie stosowana jeszcze w połowie XX wieku.
Poważnym problemem obu metod ekstrakcji był brak sztucznej soczewki zastępującej usuniętą. Pacjent po operacji był afakikiem, czyli osobą bez soczewki w oku, i wymagał niezwykle grubych okularów lub twardych soczewek kontaktowych, by cokolwiek widzieć. Grube szkła mocno zniekształcały obraz i były bardzo uciążliwe.
Pierwsza sztuczna soczewka wewnątrzgałkowa – 1949 rok
Przełom nastąpił w 1949 roku za sprawą brytyjskiego okulisty Harolda Ridleya. Podczas II wojny światowej Ridley obserwował pilotów RAF, u których odłamki pleksiglasu z rozbitych kabin cockpitu wbiły się w oczy i nie wywoływały reakcji zapalnej. To skłoniło go do wniosku, że materiał akrylowy jest tolerowany przez tkanki oka.
W listopadzie 1949 roku Ridley wszczepił pierwszą sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową pacjentce po usunięciu zaćmy. Soczewka wykonana była z polimetakrylanu metylu (PMMA). Zabieg spotkał się z ostrą krytyką środowiska medycznego, które przez kolejne dekady odrzucało tę metodę jako ryzykowną. Ridley przez lata był marginalizowany, a jego odkrycie zostało docenione dopiero w 1999 roku, gdy otrzymał tytuł szlachecki. Dziś sztuczna soczewka wewnątrzgałkowa jest standardem w każdej operacji zaćmy na świecie.
Jak zmieniała się chirurgia zaćmy na przestrzeni ostatnich 10 lat?
Prawdziwa rewolucja w chirurgii zaćmy zaczęła się w drugiej połowie XX wieku i trwa do dziś. Każda dekada przyniosła nowe technologie, które radykalnie zmieniły bezpieczeństwo, precyzję i komfort zabiegu.
Fakoemulsyfikacja – złoty standard od lat 70.
W 1967 roku amerykański okulista Charles Kelman opracował metodę fakoemulsyfikacji. Polega ona na wprowadzeniu przez niewielkie nacięcie (2-3 mm) sondy emitującej fale ultradźwiękowe, która rozbija zmętniałą soczewkę na małe fragmenty, a następnie je zasysa. Soczewka zostaje usunięta w całości przez minimalny otwór, bez konieczności dużego nacięcia rogówki.
Fakoemulsyfikacja zrewolucjonizowała chirurgię zaćmy. Mniejsze nacięcie oznaczało szybsze gojenie, mniejsze ryzyko powikłań i znacznie krótszy czas pobytu w szpitalu. Dziś fakoemulsyfikacja jest podstawową metodą operacji zaćmy na całym świecie, stosowaną również w OneDayClinic.
Nowoczesne soczewki wewnątrzgałkowe
Przez dekady po odkryciu Ridleya soczewki PMMA były twarde i wymagały nacięcia minimum 6 mm. Przełomem był wynalazek elastycznych soczewek akrylowych, które można zwinąć i wprowadzić przez nacięcie 2-3 mm, a po umieszczeniu w oku same się rozkładają.
Dziś dostępne są soczewki jednoogniskowe, wieloogniskowe (trifokalne) i z rozszerzoną głębią ostrości (EDOF). Pacjenci mogą wybierać między soczewkami korygującymi wyłącznie dal, a takimi, które zapewniają ostre widzenie na wszystkich odległościach bez okularów. Nowoczesne soczewki posiadają filtry UV i światła niebieskiego, które chronią siatkówkę przed zwyrodnieniem plamki żółtej (AMD). W OneDayClinic oferujemy szeroki wybór soczewek, od bezpłatnych w ramach refundacji NFZ, po soczewki premium takich producentów jak Alcon, Hoya i Zeiss.
Laser femtosekundowy
W ciągu ostatnich 10-15 lat do chirurgii zaćmy wszedł laser femtosekundowy. Umożliwia wykonanie precyzyjnych nacięć rogówki oraz rozbicie soczewki jeszcze przed właściwym zabiegiem, co dodatkowo zmniejsza energię ultradźwiękową potrzebną podczas fakoemulsyfikacji. Laser pozwala na milimetrową precyzję, nieosiągalną nawet przez najlepszego chirurga operującego ręcznie.
Jakie są nowoczesne metody usuwania zaćmy?
Współczesna operacja zaćmy to jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów chirurgicznych na świecie i jeden z najbezpieczniejszych. W OneDayClinic zabiegi wykonywane są metodą fakoemulsyfikacji, w znieczuleniu miejscowym (krople), bez narkozy ogólnej.
Jak wygląda operacja zaćmy w OneDayClinic:
- Badanie kwalifikacyjne z pełną diagnostyką oka i doborem soczewki.
- Przygotowanie oka: zakroplenie na 2 dni przed zabiegiem.
- Zabieg trwa około 20 minut, wykonywany jest ambulatoryjnie (pacjent nie zostaje na noc).
- Nacięcie rogówki o szerokości 2-3 mm, fakoemulsyfikacja zmętniałej soczewki, wszczepienie soczewki wewnątrzgałkowej.
- Badanie kontrolne między 14 a 28 dniem po zabiegu, transport zapewnia klinika.
Zabiegi przeprowadzane są w klinice w czeskiej Ostrawie w ramach unijnej dyrektywy transgranicznej, a koszty są w pełni lub częściowo refundowane przez NFZ. Klinika zapewnia polskojęzyczną opiekę, transport busem i pełne wsparcie w formalnościach.
Pacjent ma prawo wybrać soczewkę, która najlepiej odpowiada jego potrzebom. Soczewka jest wszczepialna raz w życiu, dlatego wybór jest ważną decyzją omawianą z chirurgiem podczas kwalifikacji.
Jak zmieniało się leczenie zaćmy na przestrzeni lat?
Podsumowanie ewolucji chirurgii zaćmy pokazuje, jak ogromną drogę przeszła medycyna w ciągu ostatnich 2000 lat.
| Epoka | Metoda | Charakterystyka |
|---|---|---|
| Starożytność / średniowiecze | Couching | Zepchnięcie soczewki, brak usunięcia, wysokie ryzyko powikłań |
| XVIII wiek | Ekstrakcja pozatorebkowa (Daviel) | Usunięcie soczewki przez duże nacięcie rogówki |
| XIX/XX wiek | Ekstrakcja wewnątrztorebkowa | Usunięcie soczewki z torebką, krioekstrakcja |
| Od 1949 roku | Sztuczna soczewka wewnątrzgałkowa (Ridley) | Zastąpienie usuniętej soczewki implantem |
| Od lat 70. XX w. | Fakoemulsyfikacja (Kelman) | Ultradźwiękowe rozbicie soczewki, małe nacięcie |
| Dziś | Fakoemulsyfikacja + soczewki premium + laser | Zabieg ambulatoryjny, 20 minut, szeroki wybór soczewek |
Co warto zapamiętać?
Historia operacji zaćmy to historia medycyny w pigułce. Od couching, który polegał na wbijaniu igły w oko bez znieczulenia, przez ryzykowne ekstrakcje soczewki w XIX wieku, po mikrochirurgię z nanometrowymi nacięciami i soczewkami dobieranymi indywidualnie do każdego pacjenta.
Dziś operacja zaćmy jest bezpieczna, szybka i skuteczna. W OneDayClinic wykonaliśmy ponad 19 000 zabiegów usunięcia zaćmy. Zabiegi są refundowane przez NFZ, a pacjent wraca do domu tego samego dnia. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma rozpoznaną zaćmę i szukasz informacji o możliwościach leczenia, skontaktuj się z nami. Zadzwoń pod numer 71 71 22 332 lub zarezerwuj wizytę online.


